wtorek, 17 października 2017

Krasnoludzcy bukanierzy

Witajcie! Od ostatniego posta, gdzie byłoby potwierdzenie jakiejkolwiek mojej aktywności minęło raptem dwa miesiące, czas zatem na nowy wpis. To taki trochę żart przez łzy, bo z racji przedłużającej się przeprowadzki oraz remontu nie mam na razie warsztatu z prawdziwego zdarzenia. Nic to jednak, kiedyś będzie, a na razie pochwalę się karkołomnym zadaniem konwersji krasnoludów.

Poniżej możecie obejrzeć dwa modele od Scibor Monstrous Miniatures. Przedstawiają krasnoludzkich slayerów (pogromców, jak kto woli). Pierwotnie w obydwu dłoniach powinni mieć topory. Jednak na zbliżającą się kampanię w Warheim FS postanowiłem przerobić ich na bukanierów. Chcąc zaspokoić wymóg WYSIWYGu, skombinowałem pistolety od Kharadrońskich Krasnoludów, po czym pracując nieco pilnikiem oraz skalpelem jako tako dopasowałem bitsy do dłoni. Pierwotnie zamysł był, aby do korpusów dokleić całe rączki, jednak Ściborowe miniatury są trochę bardziej 'bulky' w stosunku do tych od GW, przez co łapki i dłonie wyglądałyby kuriozalnie.


8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Tak. Krasnoludy rownież zadowolone ;)

      Usuń
  2. Początek fajny, zobaczymy, co będzie z nimi dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chłopaki są dopiero na początku swojej malarskiej drogi :)

      Usuń
  3. Najważniejsze, że lufy są nawiercone. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paaanie, ten z lewej miał lufę nawierconą nawet przez producenta, schodząc z taśmy :)

      Usuń
  4. Naprawdę zgrabnie wkomponowałeś te giwery w figurki! Swoją drogą, konkretne z nich koksy.

    Przy okazji, dobrze, że krasnoludy wąsy mają, bo przy figsach Ścibora to wcale nieoczywiste, a krasnolud nie Amisz, wąsy mieć musi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki.

      Było trochę upierdliwości z tymi klamkami, bo standardowe dłonie imperialne, czy nawet krasnoludzkich strzelców są o wiele za małe do Sciborowych pamperków. Trzeba było zatem dopasować giwery do oryginalnych dłoni.

      A gołowąsów krasnoludzkich jakoś nie widzę u siebie na półce :)

      Usuń